Julka w biegu. Część I

Sesja, o której mowa z racji wieku, a także tempa poruszania się głównej bohaterki musiała odbyć się przy dobrej pogodzie.

3-letnia Julcia na szczęście nie zaskoczyła sprzętu, który okazał się wystarczająco szybki by uchwycić ją w ruchu. Ostrzegana przez mamę Julii, że to będzie trudna sesja zabrałam ze sobą dużo kart pamięci, zestaw baterii, pomocników i dodatki w postaci maskotek na obiektyw.
Te ostatnie zdają egazmin i na 2 sekundy zatrzymały wzrok dziewczynki, która zaskoczona obecnością żabki na tym czarnym pudełeczku z przyciskami postanowiła ją prędko pochwycić i poprzytulać.

Akurat zaraz za żabką byłam ja, z okiem “przyklejonym” do wizjera i między innymi przez to w trakcie sesji dwukrotnie leżałam na trawie, bynajmniej nie z własnej woli. Fajnie było, zabawnie i w całkowicie przyjaznej atmosferze.

Dosyć więc tego pisania, czas na zdjęcia. Jako, że apetyt rośnie w miarę jedzenia, dziś prezentuję część zdjęć, a na drugą jeszcze chwilkę poczekajcie.

Gotowi?

To ja, Julka. Jak widać jestem bardzo spokojnym dzieckiem 🙂
Czytaj więcej…

Continue reading “Julka w biegu. Część I”

Advertisements