TRZY FILARY FOTOGRAFII. 3) CZAS NAŚWIETLANIA

Witajcie po przerwie.

Jeśli czekaliście na trzecią część artykułu o filarach fotografii to się doczekaliście 🙂 Tyle słowem wstępu bo i tak już minęło trochę czasu od ostatniego wpisu. Jedziemy!

Zakładam, że rozumiecie już nieco co to jest czułość ISO oraz do czego służy przysłona w Waszym sprzęcie więc pozwolę sobie na używanie tych terminów w trakcie dzisiejszej “lekcji”.

Czas naświetlania (inaczej czas ekspozycji) pozwala nam panować nad dwiema rzeczami:

  • jasnością zdjęcia;
  • ruchem (dynamiką) fotografii;

Czas naświetlania wyrażany jest w postaci sekund (1, 3, 10) bądź dziesiętnych, setnych lub tysięcznych części sekundy, np.: 1/100, 1/50, 1/1250. Wartości te zależą od Twojego sprzętu, ale zazwyczaj zakres kończy się pomiędzy 15 a 30 sekund maks. Jest jeszcze jedna wartość, tzw. BULB, nieograniczony czas naświetlania – trwa tyle ile czasu przytrzymamy spust migawki lub spust zdalnego wyzwalacza, pilota, itp..

Zrobiłam szybciutko zdjęcia, które posłużą za przykłady użycia czasu naświetlania.

Kontrola jasności zdjęcia:

Pozwoliłam sobie zrobić trzy podobne ujęcia ustawiając kolejno:

  • długi jak na panujące na zewnątrz warunki oświetleniowe (matryca zarejestrowała dużo światła w czasie 1/50 sekundy i zdjęcie jest prześwietlone;
  • względnie krótki – zdjęcie wyszło powiedzmy poprawnie. Drzewo jest ciut za ciemne, ale mam nadzieję, że rozumiecie ogólny zamysł (poprawne zdjęcie charakteryzuje możliwość rozróżnienia wszystkich elementów na fotografii, nic nie jest ani za jasne ani za ciemne);
  • bardzo krótki czas naświetlania – w panujących warunkach ilość światła, którą zarejestrowała matryca w ułamku sekundy była zdecydowanie za mała i fotografia jest zbyt ciemna.

Lecimy dalej 🙂 Teraz dynamika na zdjęciu:

Powyższe zdjęcia pokazują kolejno:

  • Za krótki czas naświetlania – zdjęcie zdecydowanie za ciemne;
  • Ten sam czas naświetlania – chcieliśmy uchwycić światło (lampki led) w miarę nieporuszone. Jak widać na zdjęciu możemy zauważyć nieznaczne poruszenie światełek, można uznać, że ruch został zamrożony. Zdjęcie niedoświetlone również ze względu na krótki czas ekspozycji;
  • Długi czas naświetlania – ponad 2 sekundy pozwoliły w tym wypadku nie tylko rozjaśnić tło, ale i uchwycić ruch lampek led, które trzymałam w ręku. Można też zaobserwować, że aparat nie zarejestrował nigdzie ręki, w której trzymałam lampkę.

A teraz kolejny przykład – “dwa w jednym”;

Jak widać powyżej:

  • pierwsza fotografia dość ostra, widać szczegóły, ale wydaje się zbyt ciemne. Szafa ma kolor biały więc zdjęcie zupełnie odbiega od rzeczywistego obrazu;
  • numer dwa – fotografia dobrze doświetlona, widać szczegóły, kolory poprawne;
  • ostatnie zdjęcie całkiem nieźle doświetlone, może nawet lepiej niż poprzednie, ale długi czas naświetlania nie umożliwił mi wykonać ostrego zdjęcia, lekkie drżenie ręki i dobrze naświetlone zdjęcie nie nadaje się do użytku;

Oczywiście wszystkie powyższe przykłady mają wspólną cechę – pozostałe parametry (ISO, przysłona) są jednakowe dla wszystkich trzech fotografii.

Pamiętajcie, że jeśli zależy Wam na konkretnym czasie naświetlania – np. długim aby uchwycić ruch, a dodatkowo jest słonecznie, musicie zmienić ustawienia ISO oraz dostosować przysłonę aparatu, tak aby wszystkie ustawienia razem pozwoliły uzyskać zdjęcie o odpowiedniej jasności i ostrości. Na tym polega praca w trybie manualnym (M). Nie ograniczajmy się, ćwiczmy i testujmy różne warianty ustawień.

Podsumowanie

Postanowiłam zebrać wszystkie filary fotografii w jeden wielki akwedukt i pokazać Wam, że znając zastosowanie tych trzech parametrów można wykonać poprawne technicznie zdjęcie w prawie każdych warunkach oświetleniowych.

Istotne, po stokroć powtarzam i pewnie jeszcze nie raz przypomnę w przyszłości, że Waszym celem jest ustawienie poszczególnych paramatrów tak, aby światłomierz na wyświetlaczu aparatu wskazywał wartość bliską zera (środek skali). Nie jest to wartość konieczna, bo zależy jaki efekt chcecie osiągnąć, w fotografii też można łamać zasady, nie przeczę, ale jest to wskazówka dla Was, abyście wiedzieli, że nie wrócicie do domu z kartą zapełnioną zdjęciami czarnych lub białych plam.

A teraz co udało mi się osiągnąć. Wykonałam trzy zdjęcia, skupiając się w każdym z nich na jednej wartości, a pozostałe dwie dostosowując tak, aby światłomierz wskazywał zero.

  1. Względnie krótki czas naświetlania, przysłona otwarta na maks (obiektyw stałoogniskowy 50mm f/1.4), można pozwolić sobie na niską wartość ISO,  ponieważ dzięki otwarciu przysłony wpada dużo światła. Czas ekspozycji też nie musiał być zbyt długi. Zdjęcie z wyostrzonym pierwszym planem, tło rozmyte – efekt otwarcia przysłony do f/1.4.
  2. Dużo krótsze naświetlanie przy tak samo otwartej na maks przysłonie wymagało zwiększenia czułości matrycy na światło – ISO 3200. Efekt – zdjęcie odrobinę jaśniejsze, ale głównym efektem ubocznym widocznym po przyjrzeniu się z bliska jest szum, jakość zdjęcia znacznie spadła. Tło rozmyte, tak samo jak przy pierwszym zdjęciu, efekt otwarcia przysłony do maksimum.
  3. Czas naświetlania dość krótki (zbliżony do tego ze zdjęcia nr 1), ale ze względu na znaczne przymknięcie przysłony do wartości f/6 wymagana była również zwiększona czułość ISO na poziomie 3200. W efekcie zdjęcie jest zaszumione, a dodatkowo przymknięcie przysłony zwiększyło głębię ostrości i w tle widać więcej szczegółów.
    Prawdopodobnie w efekcie domknięcia przysłony zmienił się również balans bieli (kolory wpadają w odcienie niebieskiego), ale nie mam pewności czy tak zachowują się wszystkie obiektywy.

Jak widać, ustawiać można do woli, cel jest jasny. Parametry wzajemnie wpływają na siebie (trójkąt ekspozycji) i dzięki temu możemy uchwycić światła i ruch w wybrany przez siebie sposób, właściwie bez ograniczeń.

Trzy filary fotografii. 1) Czułość ISO

W poprzednim wpisie dostałeś/aś dość skompresowaną ilość informacji na temat trybów fotograficznych, ich zastosowań i wpływu na kontrolę poszczególnych opcji wraz ze zmianą trybu fotografowania.

Wspomniałam też o trójkącie ekspozycji (mówi się też o trzech filarach fotografii). Zanim przejdę do jego analizy chciałam rozwinąć poszczególne pojęcia, z którymi jest on zwązany.

Pierwszym zagadnieniem będzie czułość matrycy ISO. Resztę zostawię na następne artykuły.

Czułość na światło to nie tylko domena matrycy w aparatach cyfrowych. Kiedyś, gdy używano aparatów analogowych matrycę zastępował tzw. film światłoczuły czyli film fotograficzny popularnie nazywany też kliszą. Tak jak dziś w cyfrowych aparatach klisze posiadały konkretną wartość czułości na światło, określaną przez producenta. Kiedy fotografia analogowa stała się powszechna dostępne i popularne filmy fotograficzne posiadały czułości w zakresach 100, 200, 400. Trudniej dostępne były te o wyższych wartościach 800 i 1600, używane głównie przez profesjonalistów.

725098-klisze-kodak
Klisze fotograficzne posiadały oznaczenia czułości na opakowaniach. Bardzo popularną i z posiadanej mi wiedzy wciąż dostępną w Polsce jest klisza Kodak 200. / Zdjęcie: Bloomberg

W aparatach cyfrowych w zależności od modelu ISO ma wartości od 50 do 6400, a nawet wyższe, ale…

ustawienie czułości ma gigantyczny wpływ na jakość zdjęcia i trzeba ją dobierać z rozwagą. Wartości niższe dają całkiem dobre efekty, ale zdjęcie będzie ciemniejsze więc trzeba dobrać pozostałe parametry (np czas naświetlania) tak, aby fotografia była odpowiednio naświetlona. Wysokie wartości ISO filmu fotograficznego, powyżej 400, charakteryzują się znaczącym zagęszczeniem tzw. ziarna na fotografii. W aparatach cyfrowych ustawienie ISO na podobnym poziomie (800, 1600, 3200, itd.) poskutkuje pojawieniem się podobnego efektu, tutaj zwanym szumem, znacznie pogarszającym jakość fotografii, szczególnie widocznych na zdjęciach nocnych bądź ciemnych/czarnych elementach zdjęć.

iso-200-and-iso-3200
cdn.photographylife.com

Jak używać ISO?

Powiem bardzo krótko – jeśli jest jasno, słonecznie, ustawiaj najniżej jak pozwala aparat (między 50 a 200). Jeśli jest pochmurno spróbuj wybrać 400-800. Jeśli zdjęcia wychodzą rozmazane oznacza to, że aparat dobiera dłuższy czas naświetlania, ponieważ jest zbyt ciemno. Zwiększ ISO i próbuj do skutku, aż zdjęcie będzie wystarczająco naświetlone i zarazem ostre. Pamiętaj przy tym, że im wyżej tym gorsza jakość zdjęcia.

Warto jeszcze krótko wspomnieć o wpływie zmiany czułości ISO na czas naświetlania zdjęcia. Poniżej przykład na to, że zwiększanie czułości matrycy powoduje skrócenie czasu naświetlania (otwarcia i zamknięcia migawki aparatu).

ISO 100 – naświetlanie trwa 1 sekundę
ISO 200 – 1/2 sekundy
ISO 400 – 1/4 sekundy
ISO 800 – 1/8 sekundy
ISO 1600 – 1/16 sekundy
ISO 3200 – 1/32 sekundy

To tylko przykład. Wyobraź sobie, że robisz zdjęcie i ustawiasz ISO na 100. Twój aparat będzie potrzebował 1 sekundę aby zarejestrować zdjęcie (po wciśnięciu spustu migawki usłyszysz jedno ciche kliknięcie, a po sekundzie drugie). To dość długo jeśli planujesz trzymać aparat w ręku lub zrobić zdjęcie ruchomego obiektu. Zwiększając ISO do 3200 w tych samych warunkach oświetleniowych skrócisz czas od otwarcia do zamknięcia migawki do ułamków sekundy. Zdjęcie wyjdzie zapewne dobrze naświetlone i ostre, ale i możliwe będą widoczne szumy na fotografii.

Jeśli o czymś zapomniałam bądź wciąż coś wydaje Ci się niejasne – daj znać w komentarzu.

Obiektywnie dobry obiektyw. Robimy pierwsze zdjęcia.

Nawiązując do poprzedniego wpisu postanowiłam jak najszybciej przetestować nowy-stary obiektyw.

Wyskoczyłam na spacer na dwie godzinki jako, że pogoda w mój jedyny w tym tygodniu wolny dzień trafiła się idealna. Słońce, plaża, piasek… o tym można było jedynie pomarzyć, bo temperatura zdecydowanie nieodpowiednia na łapanie opalenizny. Ale owszem, było dziś prawie bezchmurnie.

Zabrałam ze sobą tylko zestaw Canon 50D + Helios 44m-4. Całkiem wygodnie się to trzyma więc ergonomia na plusik! Ciężar też ok, waży więcej niż plastikowy obiektywik 50mm 1.8f od Canona, ale ani szyja z zawieszonym paskiem, ani ręka nie ucierpiały. Ucierpiały jedynie stopy 😉

Przechodząc do zdjęć.

Nie kupiłam Heliosa dla fotografii pejzażu, to byłoby głupie, pfff. Żeby nie było, sprawdziłam czy się nadaje. Cóż, rozmycie poza wyostrzonym obiektem wygląda jakby zdjęcie było poruszone. Bleh. Tfu. Nie nadaje się. Kadr zresztą też za wąski… nie ma o czym gadać 😉

Foto z bliska jak najbardziej. Nikt mi nie chciał dzisiaj pozować to musiałam się posiłkować zwierzyną, “martwą naturą” i tym co mi na drodze stanęło.

Powiem tak, wiadomo, że AF brakuje bo o szybkim wyostrzeniu nie ma mowy więc co ucieka jest raczej ciężkie do uchwycenia. Ale co się ustawi, wyceluje i ustrzeli zasługuje na 5+. Na pewno obiektyw będzie ze mną w terenie częściej niż portretówka Canona. Taka niespodzianka.

img_1743

img_1751

img_1758

img_1761

img_1767

A na koniec dodam, że testowałam też “łatkę” Magic Lantern dla Canona 50D i nagrałam trochę filmów na spacerze. Jeszcze muszę dorwać jakiś program do montażu i zobaczymy czy da się z tego złożyć jakiś mini reportaż z dzisiejszej wycieczki.

Jeśli jesteście zainteresowani zakupem starszych obiektywów do swoich cyfrówek i nie wiecie jak się do tego zabrać zapraszam do mnie. Piszcie, pytajcie. Czego się sama nauczyłam chętnie przekażę też Wam. Na inne pytania też odpowiem więc bez krępacji…

W fotografii z zasadami nie ma żartów.

A ponieważ uważam, że powtarzać się nie ma sensu i fajnymi artykułami należy się dzielić to wklejam wideo i podlinkowuję wpis z Fotoblogia.pl.

W podanej pigułce wiedzy poznacie lub przypomnicie sobie kilka najważniejszych reguł, których nie należy łamać by stać się dobrym fotografem.

Zapraszam do obejrzenia i poczytania.


Italian Festival – Zapowiedź!

Cześć!!

Wrzesień w moim mieście to początek najróżniejszych festiwali, od portugalskich przez włoskie, hiszpańskie, indyjskie i pewnie jeszcze jakieś inne. Właściwie do samego listopada każdy znajdzie coś dla siebie.

Dzisiejszy wpis wraz z galerią, którą macie o tam, poniżej… jest o włoskim festiwalu w Peterborough. Wydarzenie weekendowe, było całkiem ciepło więc na głównym rynku pojawiło się mnóstwo ludzi. Wszyscy odwiedzający chętnie korzystali z usług rozstawionych dookoła straganiarzy. Do kupienia były gotowe dania, owoce, warzywa, sery, makarony, ciasta, mięsa, świeżo wypiekana pizza z pieca, prawdziwe włoskie lody, do których kolejka była długa jak do Pewexu. Były też stragany pełne souvenir’ów. Ciężko powiedzieć, czy zakup na straganie w Peterborough powiedzmy breloczka z fotografią Koloseum ma sens, ale może jak ktoś był we Włoszech i zapomniał takiego breloczka kupić, to akurat na festiwalu mógł to sobie nadrobić 😉

Jako fotograf uliczny tegoż wydarzenia zostałam poczęstowana świeżymi oliwkami oraz w wielu przypadkach otrzymywałam odwzajemnione uśmiechy gości festiwalu. Muszę przyznać, że to bardzo miłe uczucie!

Dla fanów motoryzacji na rynek zawitali właściciele włoskich klasyków, Ferrari, Lamborghini, ale również kilka całkiem nowych, salonowych aut Fiata, równie wartych pooglądania z bliska.

Na poniższych fotografiach macie malowanie twarzy, wesołych straganiarzy i trochę motoryzacji 🙂 Niedługo postaram się dorzucić resztę zdjęć, które są gotowe na wrzutkę.

Hi!
I’ve got first part of photos from the last weekend on a Cathedral Square in Peterborough!
Feel free to check out that Italian pizz…uhm, I mean.. Italian Festival photo gallery! C’ya!

Czytaj dalej (klik na ‘continue reading’):

Continue reading “Italian Festival – Zapowiedź!”

3.. 2.. 1.. GO!

Witajcie!

Chcę troszkę powrócić do większej aktywności na blogu i ogólnie popracować nad motywacją do wczesnego wstawania. Brak mi na blogu chociażby paru zdjęć o wschodzie słońca.

Skoncentrowałam się ostatnio na zdjęciach sportowych, z czego klubowicze z ICA pewnie się cieszą, muszę jednak troszkę to wszystko poukładać. Nie znaczy to, że kończę z fotografowaniem footballu, ale przerzucam całą masę postów do całkowicie osobnej strony.

Wszystko o sporcie macie tutaj: https://sandra4ica.wordpress.com/

Cała reszta, mianowicie moje podróżnicze galerie, fotki z mniej lub bardziej planowanych wypraw, posty o jedzeniu pizzy i piciu kawy, etc., zostają pod starym adresem 🙂

W ramach motywacji chcę ponownie utworzyć projekt fotograficzny. Coś na wzór zeszłorocznego “miesięcznego projektu”, w którym wrzucałam codziennie jedno zdjęcie, zrobione tego samego dnia. Tym razem chciałabym, żebyście też wzięli w tym projekcie udział. I wcale nie żartuję, mam nadzieję, że fani fotografii chętnie będą zaglądać po świeże informacje.

Na koniec zdjęcie, o zachodzie słońca, bo wschody wciąż są dla mnie zbyt wcześnie…

Miłej nocy i pluszowych snów 🙂

Hello girls & boys!
I am running new project soon! I was lost in my “photo-world” for couple months and was focused mostly on taking photos at football games. Don’t worry ICA, I don’t want to stop working with you! I really like it!
Last year I created “monthly photo project” and I tried to take and share on my website one best photo every day for one month. I did pretty good job and almost 30 photos was uploaded while that project 😀 This year I really want you to play with me folks. I am not joking, this is real!
More info soon on my website and facebook fanpage.
And finally, for all of you – photo for a good night and a very fluffy dreams 🙂

img_9982

Car show – Wansford

Na motoryzacji znam się średnio, ale pozachwycać oczy lubię jak każdy. Tu wyjątkowo udało mi się uczestniczyć w wystawie klasycznych, starych aut brytyjskich i to jest coś co dotychczas widziałam w telewizji. Z bliska wydają się jeszcze mniejsze i bardziej urocze. Teraz już rozumiem dlaczego tutejsze garaże są tak ciasne… 😉 Ale wracając do sedna – nie była to duża impreza, ale oczy zdążyły się nasycić.tomek_i_przyjaciele_logo

Dodam, że car show miał miejsce przy zajezdni kolejowej
w Wansford, gdzie oprócz poznawania historii związanej chociażby z angielskimi wagonami restauracyjnymi czy pocztowymi można wybrać się na przjażdżkę pociągiem Tomkiem!!

Zajezdnia, o której wspomniałam to świetne miejsce na kilkugodzinną zabawę dla dzieciaków. A co najlepsze, można tam dojechać pociągiem nie martwiąc się o posiadanie własnego środka transportu.

Tamtej niedzieli na wystawie aut miała miejsce również wystawa starych rowerów. Starych mam na myśli STARYCH 😀 Bicykle i rowery z nietypowymi siodełkami a’la hamak, lampy rowerowe ze świecą, a właściciele ubrani jak z tamtej epoki. Wchodzisz na taką stację i masz ochotę wyrzucić telefon i przenieść się w inne czasy bo wszystko wydaje się płynąć wolniej.

No to teraz trochę obrazków. Zdjęć jest sporo bo nie mogłam się powstrzymać. Mam nadzieję, że Wasze oczy też się ucieszą 🙂 Miłego oglądania.

Continue reading “Car show – Wansford”

Pierwsze kroki w HDR… raczkuję znaczy :)

Ostatnio przy okazji wycieczki do Wansford znalazłam chwilę na zrobienie fotki jakiejś ciekawej sceny i spróbowania sił w obróbce HDR. Zjęcie z aparatu wyszło mdłe i pewnie mimo prób standardowej obróbki nie udałoby się wyciągnąć wszystkich szczegółów ze względu na rozpiętość tonalną górnej i dolnej części fotografii.

Jak na tego typu obróbkę przystało – zdjęcie w finalnej wersji wyszło odrobinę dramatycznie, ale dzięki temu ciekawie moim zdaniem.

Ciekawe co Wy o tym myślicie?!?! Obróbka przy użyciu PS Camera Raw, później jeszcze zrobiłam małe poprawki w Lr bo troszkę wygodniej mi się w nim pracuje.

IMG_0130

IMG_0130_HDR

Top Lodge, Fineshade Wood

Piękna pogoda na spacer. 4-milowy w tym przypadku.

Top Lodge to miejsce idealne dla całej rodziny, lubiącej piesze wycieczki jak i weekendowy wypad na rowery. Bez rowerów też się da bo pożyczają, a jakże! Mają kawę, ciastka i smakowite lody truskawkowe. A do tego można pooddychać leśnym powietrzem. Mimo dużej ilości ludzi odwiedzających to miejsce w trakcie spaceru nie odczuwa się, że maszeruje się w tłumie. Wręcz odwrotnie, jest bardzo intymnie, że tak powiem.

Poniżej trochę zdjęć z Top Lodge i …

Miejsce dla dzieciaków na harcerski wieczór przy ognisku. Patyki w dłoń i można piec kiełbaski i pianki marshmallows 😉 A po kolacji hop w śpiwory i do spania. Miejsca jest mnóstwo nawet dla sporej grupy skałtów.IMG_0013

Continue reading “Top Lodge, Fineshade Wood”

Będą nowe zdjęcia, powiadam Wam!

Niewiele tego, ale wciąż można powiedzieć, że trochę nowego!

A jak się ładnie uśmiechniecie to zobaczycie też mnie! Tadaaaaaam 😉 Po raz pierwszy tutaj!

Ale to za parę godzin. Tymczasem lecę… na spacer.

IMG_0023

Po przerwie – mała rozgrzewka.

Dawno nic nie było i gryzie mnie wewnątrz, że tak odpuściłam. Nie wiem jak wrócić i znów dobrze się bawić fotografią. Jak znaleźć czas i chęci? Gdzie pomysły??

Zachęcam siebie samą do działania i zaczynam wędrować z aparatem. Koniec lenistwa i “eeee, nie chce mi się targać sprzętu…”, koniec!!

Tak więc wczoraj taki oto materiał zmontowałam:

IMG_9971

IMG_9979

IMG_9988

IMG_9981

IMG_9989

IMG_9992

IMG_9995

IMG_9998

Wakacyjna wyprawa do Wells-Next-The-Sea

Krótki wypad nie zawsze musi być ubogi w atrakcje. Niecałe 2h drogi dzielą mnie od nadmorskiej miejscowości Wells-Next-The-Sea. Polecona miejscówka okazała się świetnym strzałem na całodniową wyprawę. Zaliczony długaśny spacer, leżenie na plaży, obcowanie z dziką zwierzyną, leśne powietrze, chłod morskiej bryzy, brytyjski fish & chips i lody gałkowe w najsmaczniejszym wydaniu. Czego chcieć więcej kiedy wyjeżdża się w południe, a plan wyjazdu jest prawie całkiem nieznany… I mimo, że czerwiec, a temperatura jak w kwietniu, było pięknie! Świetnie spędzony czas i udało mi się zrobić trochę zdjęć. Zobaczcie koniecznie co można było wczoraj spotkać  na tamtejszej plaży 🙂 Pozdrawiam i do następnego!

IMG_9699

IMG_9703

IMG_9704

IMG_9707

IMG_9741

Hambleton Village

Wieś położona w na terenie hrabstwa Leicestershire w pobliżu miasteczka Oakham. Aż z trzech stron otoczona jest rezerwatem i kompleksem wodnym o nazwie Rutland Water. Wjazd do miejscowości jak i sam Hambleton przypomina dojazd na Hel, Jest trochę szerzej jeśli chodzi o powierzchnie lądowe po obu stronach jezdni. Im bliżej samej wsi droga staje się coraz węższa aż w końcu trzeba zmierzyć się z dość stromym podjazdem w połączeniu z szerokością jezdni dla jednego pojazdu i poboczem przypominającym wąwóz! Bar-dzo cia-sno 🙂

Miejscejest bezsprzecznie idealne na długi spacer z rodziną. Ładne kilka godzin można wędrować. A wszystko to daleko od okolicznych miast przez co wioska staje się wspaniałym sposobem na weekendowy wypad aby pooddychać powietrzem zamiast spalinami.

Ostatnia sobota powitała nas piękną pogodą i choć z domu udało się wyjechać dopiero po 11:00 bo i plany na wyjazd były nieokreślone prawie do ostatniej chwili, udało się nam zobaczyć wszystko co w Hambleton najurokliwsze. Yaaay! Ahh te ciasne, angielskie uliczki, zarośnięte pnączami chatki “tambylców”, dużo i jeszcze więcej zieleni, kwiatów, masa pomieszanych zapachów roślin w powietrzu i delikatnie powiewający wiaterek w ten ciepły dzień sprawiały, że chciało się wdychać więcej niż płuca mogły tych aromatów pomieścić. Pięknie!

Chętnym odwiedzić jakieś spokojne miejsce polecam poszukać na mapie Hambleton Village. Nie ma toalet, ale za to sama natura, natura, natura… 🙂 A teraz jeszcze garść fotek z miejsca zdarzenia. A już niedługo będzie wpis o wycieczce do Lyveden New Bield, tj. około 10 mil od Corby. Pozdrawiam i do usłyszenia tuż tuż…

IMG_9577

IMG_9578

IMG_9579

IMG_9583

IMG_9601

IMG_9602

IMG_9608

IMG_9618

Halo?! Wiosna? Można już plenerować?

Temperatura na zewnątrz rośnie z dnia na dzień. Słońce coraz mocniej przygrzewa, a deszcze rzadziej zakłócają popołudniowe spacery. A więc… puk puk. Chętni na sesję w plenerze? Zapraszam w weekendy! Sesje rodzinne, dziecięce, narzeczeńskie, etc.

Piszcie do mnie na fb lub przez formularz kontaktowy na stronie. Peterborough i okolice. Dojadę jeśli trzeba 🙂 Szczegółowych informacji udzielę mailowo. Tak jest zdecydowanie najlepiej. Zapraszam raz jeszcze. Pozdrawiam. Buźka!

IMG_9744.jpg

Camera Obscura, mieszki, otworki i Polaroidy…

Pamiętacie czasy kiedy do fotografa szło się jak do lekarza? Fotograf to był ktoś! Specjalista. Zdjęcia robione były z precyzją i szacunkiem do ilości klatek filmu jaki był dostępny. Przypomnijcie sobie zwykłe kompakty na kliszę, które dostawaliśmy na urodziny, komunię czy śluby. W tamtych latach zdjęcia robiło się okazjonalnie i ze świadomością fotografowanego kadru, w odróżnieniu od czasów obecnych, kiedy robimy 100 zdjęć, z których dobrych jest 20, a do wywołania dajemy 5. Z pewnością w przyszłości (a jak za chwilę zobaczycie nawet już teraz) nie każdy tamte sprzęty doceni, ale nie wierzę w ich totalne odejście w niepamięć. Są przecież na świecie zapaleńcy i różni szaleńcy, zbieracze i fotograficzni maniacy.

Mam tu dla Was wideo związane z tematem. Seria filmów Reactions, szczególnie ta o dawnych technologiach warta obejrzenia. A poniżej odcinek o aparatach:
Wideo jest po angielsku, ale z dostępnymi napisami pl.