Trzy filary fotografii. 2) Przysłona

Przysłona to drugi z trzech głównych filarów fotografii, które musisz znać aby móc pracować w trybie manualnym z pełną świadomością swoich działań. A co to takiego i czemu służy?

Przysłona to element wewnątrz obiekywu, składający się z kilku zachodzących na siebie metalowych listków, tworzących okrąg. Wewnątrz okręgu jest otwór, kórego średnicę można zwiększać lub zmniejszać za pomocą wspomnianych, ruchomych listków przysłony. Oto przykład domkniętej i otwartej przysłony w obiektywie stałoogniskowym Nikona:

przyslony-1024x682

Zmiana wielkości otworu wpływa na ilość światła docierającego do matrycy aparatu lub w przypadku aparatów analogowych do kliszy. Przysłona ma pewne cechy, które są niezmienne bez względu na obiektyw, w którym jest zamontowana. Po pierwsze, minimalne wartości przysłony mogą wynosić od f/1.4 do f/4 (tutaj wszystko zależy od rodzaju obiekywu) i oznaczają, że przysłona jest maksymalnie otwarta (wpada najwięcej świała) i zmniejsza się tzw. głębia ostrości. Idąc tym tropem, im większa wartość przysłony tym bardziej otwór się zamyka, a głębia ostrości wzrasta. Proste? Wciąż nie do końca? Za chwilę przejdziemy do przykładów.

przysłona.png

Czemu zatem służy ilość światła wpadająca przez przysłonę? Wyobraźmy sobie, że jest piękny słoneczny dzień i stoimy na skraju lasu. Z jednej strony gęste drzewa, z drugiej płaskie pagórki i pola. Załóżmy także, że w pierwszej kolejności robisz zdjęcie lasu. Ustawiasz w takim razie np. ISO 400, czas migawki na 1/100 sekundy i przysłonę na f/3.5, bo na przykład taka jest minimalna wartość przysłony w Twoim obiektywie. Zdjęcie wychodzi dobrze, jest poprawnie naświetlone. Teraz odwracasz się i chcesz zrobić zdjęcie pagórków i robisz je z tymi samymi ustawieniami. Tym razem aparat zarejestruje dużo więcej światła, jasne otoczenie sprawi, że zdjęcie będzie prześwietlone, a niektóre elementy fotografii okażą się białą plamą, której nie “naprawimy” nawet podczas obróbki na komputerze. Aby tego wszystkiego uniknąć wystarczy przymknąć przysłonę używając przycisków, pokrętła lub pierścienia na obiektywie (sposób ustawiania przysłony różni się w zależności od obiektywu i aparatu jakim się posługujemy) do wartości np f/5. Jeśli wciąż jest zbyt jasno przymykaj ją dalej aż osiągniesz dobre zdjęcie.

Czy da się przewidzieć jaką przysłonę ustawić zanim zrobię zdjęcie? Oczywiście! Tutaj z pomocą przychodzi tzw. światłomierz. W aparatach analogowych było to osobne urządzenie, w cyfrowych do dyspozycji mamy skalę, wyświetlaną na ekranie aparatu. Wygląda ona następująco:

Exposure Triangle-06.jpg

W chwili zmiany parametrów np. przysłony, strzałka na światłomierzu porusza się w lewo lub prawo, wskazując nam czy do marycy dociera zbyt mało lub zbyt dużo światła. Zależy nam na dobrym naświetleniu fotografii więc staramy się zazwyczaj, aby wskaźnik znajdował się najbliżej środka skali. Zawsze robimy to celując obiektywem w stronę obiektu fotografowanego, bo pomiar światła będzie różnił się w zależności od tego czy celujemy w stronę wspomnianego wcześniej pola czy w kierunku ciemnego lasu, nawet jeśli jest bezchmurnie i warunki są niezmienne w trakcie wykonywania zdjęć, a my stoimy w tym samym miejscu i jedynie obracamy się wokół własnej osi.

Głębia ostrości to druga cecha, na którą wpływa zmiana wartości przysłony. Kojarzycie zapewne fotografie, gdzie pierwszy plan jest ostry, a wszystko co za nim i przed nim jest rozmyte. Efekt osiągniemy otwierając przysłonę (przykładowe wartości f/1.4 do f/3.5). Chcąc uzyskać super ostre zdjęcie, fotografując pejzaże przestawiamy przysłonę na wartości wyższe, przymykając tym samym otwór przysłony (ustawmy powiedzmy f/8 – f/15). Prosty przykład rozmycia przy otwartej i przymkniętej przysłonie poniżej:

8643193_orig

Głębia ostrości oznacza zatem obszar jaki będzie ostry, zaczynając od obiektów bliskich do najodleglejszych. Mała głębia oznacza bardzo zawężony obszar, który na fotografii będzie ostry. Duża głębia pozwoli zobaczyć szczegóły zarówno na elementach bliskich jak i na dalekich od fotografa, właśnie dlatego zaleca się by krajobrazy fotografować właśnie z przymkniętym otworem przysłony.

głębia ostrosci.png

Jest jeszcze jedna ważna sprawa, związana z przysłoną. Obiekywy dzielą się na takie z tzw. stałym świałem oraz zmiennym światłem. Poznajemy to po oznaczeniach na obiektywie, na przykład:

obiektywy z przodu.png

Co oznacza, że obiektyw ma światło zmienne? Jeśli wartości opisane na Twoim obiektywie wynoszą np. f/3.5 – f/5.6 to po pierwsze oznacza, że Twój obiekyw ma możliwość zbliżania (tzw. zoom). Jeżeli ustawisz przysłonę na warość najniższą z możliwych, w naszym przykładzie jest to f/3.5 i postanowisz użyć pokrętła zoomu bo chcesz sfografować ptaka na drzewie, a jesteś zbyt daleko, zauważysz, że wraz ze zbliżaniem wartość przysłony zwiększa się. Przy maksymalnym zoomie przysłona osiągnie w naszym przykładzie wartość f/5.6 i nie będziesz w stanie jej wtedy zmniejszyć.

A więc skala rozpiętości przysłony, opisana na obiektywie oznacza, że jeśli nie używasz zoomu minimalna wartość przysłony może wynosić f/3.5, jeśli zaś ustawisz zoom na maksymalny jaki oferuje obiektyw, minimalna wartość przysłony jaka będzie wtedy możliwa do ustawienia będzie wynosić f/5.6. Dzieje się tak, ponieważ w trakcie zbliżania obiektywy ze zmiennym światłem wydłużają się, a to wpływa na ilość światła wpadającego do obiektywu. Jako przykład zwiń rulonik z kartki papieru rozmiaru A5 oraz np A4 lub A3, spójrz przez rulonik i zwróć uwagę, że długa “tuba” jest ciemniejsza wewnątrz mimo, że warunki oświetleniowe są takie same. Proste, co nie?

Czy są obiektywy z zoomem i stałym światłem? Owszem! Teleobiektywy tego typu są też mega drogie i służą do celów profesjonalnych. Poznasz je po tym, że są dłuuugie, ale jednocześnie mają kształt stożka (średnica na końcu obiektywu jest większa niż przy korpusie aparatu.

nikon telelens.jpg

Jeśli masz pytania pisz śmiało. Chętnie rozwieję Twoje wątpliwości. Następny przystanek – Trzeci filar foografii, czas naświetlania.

Advertisements

Canon + Helios 44m-4 = ??

W jednym z miejscowych sklepów charytatywnych, zajmującym się głównie sprzedażą towarów z lat 90tych, 80tych i starszych, dużo starszych ode mnie też, znajduje się witrynka ze sprzętem foto.

Zawsze tam zaglądałam wzdychając do szkiełek, korpusików, akcesoriów, Polaroidów, itd. Po trzech latach macania cudzego sprzętu złapałam w ręce heliosa 44m-4. Obejrzałam skrupulatnie czy czysty, czy soczewki w porządku. Powiem krótko – był zadbany 🙂 Nie było na nim ceny więc zapytałam miłą starszą panią “Po ile to?”. Pani na oko, porównując cenę niezbyt już czystego zooma radzieckiej produkcji, ale jednak większego obiektywu (a więc i lepszego jak prawdopodobnie pomyślała), zapytała “Osiem? Może być osiem?”. Jasne! Wzięłam i mam go!!

46fc372aba55f556f5f18eeb75e0f563

Na eBay’u za kolejne kilka funtów zakupiłam sprytną, zgrabną, ładną przejściówkę z M42 na mocowanie Canon. Znalazłam ją dziś pod nogami gdy tylko weszłam do mieszkania. Złożyłam całość i wygląda bardzo estetycznie. Waga zestawu (Canon 50D + helios) jak na tak nieduży obiektyw zmieniła się diametralnie. Metalowa obudowa obiektywu i najpewniej całkiem niezłe szkło w porównaniu materiałów użytych w najtańszej wersji 50mm f1.8 Canona odczuwalnie powiększają wagę aparatu.

Co bardzo przypadło mi do gustu to pierścień ustawiania ostrości. Obrót jest bardzo płynny, a opór podczas kręcenia jest dość duży więc o szybkie manipulowanie pokrętłem trudno, ale za to mamy pewność, że zrobimy to dokładnie. Na pewno będę musiała przyzwyczaić się do tego, że nie widzę w obiektywie aktualnie ustawionej przysłony i muszę wyglądać zza wizjera żeby to sprawdzić na obudowie heliosa. Obiektyw nie pozwala na automatyczne ostrzenie (czego chcieć od tak leciwego sprzętu), ale zakupiony przeze mnie pierścień mocowania do Canona miał wmontowany chip, który przekazuje informację do aparatu o punkcie ostrości. Dzięki takiemu rozwiązaniu z na wpół wciśniętym spuście migawki możemy manipulować pokrętłem ostrości w obiektywie, a w wizjerze zobaczymy migający punkt w miejscu gdzie w danej chwili ostrość jest ustawiona. Trochę zawiłe, ale mam nadzieję, że coś zrozumieliście.

Ogólne wrażenie? Bardzo dobre. Zaskakująco! Bliżej weekendu porobię jakieś przykładowe zdjęcia i może zachęcę innych niedowiarków do odkurzenia sprzętu po dziadkach i podłączania go do cyfrówek.

Zdjęcie 5D Mark II jest całkiem poglądowe, ale moja 50tka wygląda podobnie (trochę). W każdym razie wizualnie bardzo atrakcyjny zestaw.

 

Monthly Project PHOTO #24

Hi there!

I am back with MONTHLY PROJECT !!

Today’s photo should be good enough to satisfy your eyes after that long absence. I hope this is the end of the all misfortunes which are happening to my photo equipment and will be able continue this monthly project without obstacles…

~ So, this is my photo number 24 ~

IMG_9901All previous MONTHLY PROJECT PHOTOS are HERE!

Monthly Project PHOTO #19

Now it’s time for photo of the day. Incoooooooomiiiiing !!!

~ Numbeeeeeeeer 19. ~

IMG_8864Check all previous MONTHLY PROJECT PHOTOS HERE!

Gadżety fotograficzne…

Producenci gadżetów dwoją się i troją żeby każdy hobbysta mógł znaleźć w sklepie coś co sprawi, że wystrój jego domu czy zawartość torby podróżnej będzie wywoływać zazdrosne spojrzenia i ślinotok u kolegów po fachu. Fotografia pełna jest zabawek, niekoniecznie służących do robienia zdjęć, ale nawiązujących do powyższej tematyki. Poniżej kilka interesujących przedmiotów codziennego użytku, które sprawią, że niejeden gość w domu fotografa uśmiechnie się na ich widok.

Solniczka i pieprzniczka dla fotografa – łasucha.

Foto – pendrive. Miniaturowa lustrzanka jako nośnik danych 🙂 Urocze maleństwo.

Kolejny mini cudak, występuje w różnych wersjach i można go nosić ze sobą jak na powyższym obrazku lub po prostu postawić na biurku i chwalić się znajomym 😉

Magnesy na lodówkę w formie paneli narzędzi z Photoshopa.

Stolik kawowy w postaci gigantycznego albumu na zdjęcia. Co ciekawe pod blatem można przechowywać fotografie.

A to już pomysł z życia wzięty. Podobno twórca uszkodził sobie obiektyw i wpadł na pomysł wykorzystania elementów pierścieni jako bransoletki. Ciekawe i nowoczesne rozwiązanie.

A co do gadżetów – też dostałam. Jaki? Zobaczycie. Nie jest duży, ani użyteczny w kuchni. Ale jest za to wyjątkowy. Do zobaczenia wkrótce 🙂

Sandra Kłuskiewicz – Polski fotograf Peterborough

Pregnancy session – Gosia & Pawel ( … and little Antoś). Main gallery!

Po przekazaniu zdjęć nadszedł w końcu czas na ich upublicznienie. Ciążowa sesja plenerowa z udziałem Gosi i Pawła oraz małego Antosia.

Szczęśliwie pogoda dopisała, choć to przecież wrzesień, angielski wrzesień… a tu proszę, nie za ciepło, nie za chłodno, a co ważne – słonecznie.  Miłego oglądania 🙂

IMG_7442

IMG_7443

IMG_7457

IMG_7458

IMG_7463more?

just click 🙂 Continue reading “Pregnancy session – Gosia & Pawel ( … and little Antoś). Main gallery!”