TRZY FILARY FOTOGRAFII. 3) CZAS NAŚWIETLANIA

Witajcie po przerwie.

Jeśli czekaliście na trzecią część artykułu o filarach fotografii to się doczekaliście 🙂 Tyle słowem wstępu bo i tak już minęło trochę czasu od ostatniego wpisu. Jedziemy!

Zakładam, że rozumiecie już nieco co to jest czułość ISO oraz do czego służy przysłona w Waszym sprzęcie więc pozwolę sobie na używanie tych terminów w trakcie dzisiejszej “lekcji”.

Czas naświetlania (inaczej czas ekspozycji) pozwala nam panować nad dwiema rzeczami:

  • jasnością zdjęcia;
  • ruchem (dynamiką) fotografii;

Czas naświetlania wyrażany jest w postaci sekund (1, 3, 10) bądź dziesiętnych, setnych lub tysięcznych części sekundy, np.: 1/100, 1/50, 1/1250. Wartości te zależą od Twojego sprzętu, ale zazwyczaj zakres kończy się pomiędzy 15 a 30 sekund maks. Jest jeszcze jedna wartość, tzw. BULB, nieograniczony czas naświetlania – trwa tyle ile czasu przytrzymamy spust migawki lub spust zdalnego wyzwalacza, pilota, itp..

Zrobiłam szybciutko zdjęcia, które posłużą za przykłady użycia czasu naświetlania.

Kontrola jasności zdjęcia:

Pozwoliłam sobie zrobić trzy podobne ujęcia ustawiając kolejno:

  • długi jak na panujące na zewnątrz warunki oświetleniowe (matryca zarejestrowała dużo światła w czasie 1/50 sekundy i zdjęcie jest prześwietlone;
  • względnie krótki – zdjęcie wyszło powiedzmy poprawnie. Drzewo jest ciut za ciemne, ale mam nadzieję, że rozumiecie ogólny zamysł (poprawne zdjęcie charakteryzuje możliwość rozróżnienia wszystkich elementów na fotografii, nic nie jest ani za jasne ani za ciemne);
  • bardzo krótki czas naświetlania – w panujących warunkach ilość światła, którą zarejestrowała matryca w ułamku sekundy była zdecydowanie za mała i fotografia jest zbyt ciemna.

Lecimy dalej 🙂 Teraz dynamika na zdjęciu:

Powyższe zdjęcia pokazują kolejno:

  • Za krótki czas naświetlania – zdjęcie zdecydowanie za ciemne;
  • Ten sam czas naświetlania – chcieliśmy uchwycić światło (lampki led) w miarę nieporuszone. Jak widać na zdjęciu możemy zauważyć nieznaczne poruszenie światełek, można uznać, że ruch został zamrożony. Zdjęcie niedoświetlone również ze względu na krótki czas ekspozycji;
  • Długi czas naświetlania – ponad 2 sekundy pozwoliły w tym wypadku nie tylko rozjaśnić tło, ale i uchwycić ruch lampek led, które trzymałam w ręku. Można też zaobserwować, że aparat nie zarejestrował nigdzie ręki, w której trzymałam lampkę.

A teraz kolejny przykład – “dwa w jednym”;

Jak widać powyżej:

  • pierwsza fotografia dość ostra, widać szczegóły, ale wydaje się zbyt ciemne. Szafa ma kolor biały więc zdjęcie zupełnie odbiega od rzeczywistego obrazu;
  • numer dwa – fotografia dobrze doświetlona, widać szczegóły, kolory poprawne;
  • ostatnie zdjęcie całkiem nieźle doświetlone, może nawet lepiej niż poprzednie, ale długi czas naświetlania nie umożliwił mi wykonać ostrego zdjęcia, lekkie drżenie ręki i dobrze naświetlone zdjęcie nie nadaje się do użytku;

Oczywiście wszystkie powyższe przykłady mają wspólną cechę – pozostałe parametry (ISO, przysłona) są jednakowe dla wszystkich trzech fotografii.

Pamiętajcie, że jeśli zależy Wam na konkretnym czasie naświetlania – np. długim aby uchwycić ruch, a dodatkowo jest słonecznie, musicie zmienić ustawienia ISO oraz dostosować przysłonę aparatu, tak aby wszystkie ustawienia razem pozwoliły uzyskać zdjęcie o odpowiedniej jasności i ostrości. Na tym polega praca w trybie manualnym (M). Nie ograniczajmy się, ćwiczmy i testujmy różne warianty ustawień.

Podsumowanie

Postanowiłam zebrać wszystkie filary fotografii w jeden wielki akwedukt i pokazać Wam, że znając zastosowanie tych trzech parametrów można wykonać poprawne technicznie zdjęcie w prawie każdych warunkach oświetleniowych.

Istotne, po stokroć powtarzam i pewnie jeszcze nie raz przypomnę w przyszłości, że Waszym celem jest ustawienie poszczególnych paramatrów tak, aby światłomierz na wyświetlaczu aparatu wskazywał wartość bliską zera (środek skali). Nie jest to wartość konieczna, bo zależy jaki efekt chcecie osiągnąć, w fotografii też można łamać zasady, nie przeczę, ale jest to wskazówka dla Was, abyście wiedzieli, że nie wrócicie do domu z kartą zapełnioną zdjęciami czarnych lub białych plam.

A teraz co udało mi się osiągnąć. Wykonałam trzy zdjęcia, skupiając się w każdym z nich na jednej wartości, a pozostałe dwie dostosowując tak, aby światłomierz wskazywał zero.

  1. Względnie krótki czas naświetlania, przysłona otwarta na maks (obiektyw stałoogniskowy 50mm f/1.4), można pozwolić sobie na niską wartość ISO,  ponieważ dzięki otwarciu przysłony wpada dużo światła. Czas ekspozycji też nie musiał być zbyt długi. Zdjęcie z wyostrzonym pierwszym planem, tło rozmyte – efekt otwarcia przysłony do f/1.4.
  2. Dużo krótsze naświetlanie przy tak samo otwartej na maks przysłonie wymagało zwiększenia czułości matrycy na światło – ISO 3200. Efekt – zdjęcie odrobinę jaśniejsze, ale głównym efektem ubocznym widocznym po przyjrzeniu się z bliska jest szum, jakość zdjęcia znacznie spadła. Tło rozmyte, tak samo jak przy pierwszym zdjęciu, efekt otwarcia przysłony do maksimum.
  3. Czas naświetlania dość krótki (zbliżony do tego ze zdjęcia nr 1), ale ze względu na znaczne przymknięcie przysłony do wartości f/6 wymagana była również zwiększona czułość ISO na poziomie 3200. W efekcie zdjęcie jest zaszumione, a dodatkowo przymknięcie przysłony zwiększyło głębię ostrości i w tle widać więcej szczegółów.
    Prawdopodobnie w efekcie domknięcia przysłony zmienił się również balans bieli (kolory wpadają w odcienie niebieskiego), ale nie mam pewności czy tak zachowują się wszystkie obiektywy.

Jak widać, ustawiać można do woli, cel jest jasny. Parametry wzajemnie wpływają na siebie (trójkąt ekspozycji) i dzięki temu możemy uchwycić światła i ruch w wybrany przez siebie sposób, właściwie bez ograniczeń.